|
Whiskey
Whiskey od całych wieków cieszy się niezmienną popularnością i powodzeniem na całym świecie. Pociąg tego trunku należy tłumaczyć wyjątkowym smakiem i jakością, co stanowi rzadką wartość, co widać przyglądając się choćby obecnemu wysypowi rozmaitych wódek. Warto nieco zagłębić się w korzenie whiskey, sięgające już V w. n.e., kiedy to św. Patryk przybył do Irlandii. Zakonnik bardzo ubolewał nad tym, że tamtejszy klimat nie pozwala na uprawę wina, tęsknił za dobrym i zdrowym trunkiem do tego stopnia, że wpadł na pomysł otrzymywania alkoholu z licznych na irlandzkiej ziemi ziaren zbóż. Początkowo, uzyskany trunek wykorzystywano tylko na potrzeby zakonników, które najczęściej miały charakter leczniczy: uzyskiwana przez nich ciecz łagodziła różne dolegliwości, np. kolkę, ospę czy nawet paraliż. Dopiero w XI w. alkohol ten wszedł do tradycyjnej sprzedaży. Zwana wówczas uisge beatha, stała się ulubioną wódką angielskich żołnierzy, którzy odkryli nieprzeciętne walory napoju w trakcie jednej z wypraw w XII w. Od tamtej pory przyjęto nazywać ją uisce, a jeszcze nieco później whiskey, co miało podkreślać różnice między nią a szkocką whisky. Rozgrzewająca i odprężająca ciecz cieszyła się przez następne lata rosnącym gronem degustatorów, coraz więcej Irlandczyków podejmowało się wytwarzaniu whiskey we własnym zaciszu domowym. Za ciekawostkę można uznać to, że jednym z największych zwolenników whiskey była królowa Elżbieta I, która sprzyjała promowaniu trunku nakładając na producentów niższe podatki. Niestety, w 1661 rządy purytańskie objęły rynek radykalnymi restrykcjami, czego efektem było uznanie destylacji alkoholu za nielegalne. Mimo to, ambitni amatorzy mocnych napojów nie poddali się, produkcja whiskey przyjęła po prostu mniej oficjalną formę. Kłopotliwe skrywanie się przestało być koniecznością dopiero w 1823 roku, gdy uchwalono regulacje zezwalające na biznes alkoholowy pod warunkiem uzyskania odpowiedniej licencji. Warte odnotowania są działalności Johna Jamesona oraz Johna Powera, którzy już od XVIII roku budowali renomę swoich whiskey i rywalizując zaciekle o prym. Ostatecznie konkurenci połączyli siły, co było odpowiedzią na poważny kryzys ekonomiczny, który dotknął Irlandią na początku XX w. Wojna domowa zaowocowała kłopotliwym embargiem na kraj, jedynym oknem na świat dla irlandzkich importerów zostały Stany Zjednoczone, gdzie w 1920 roku wprowadzono prohibicję. Był to ogromny cios nawet dla największych producentów i miejsc, gdzie sprzedawano whiskey, choćby takich jak najstarsza gorzelnia świata – Old Bushmills, działająca już od 1608 roku. To właśnie ona dołączyła w 1973 roku do Irlandzkiej Grupy Destylerów, składającej się z kilku gorzelni, które przetrwały trudne czasy. Obecnie, prawdziwa, irlandzka i najwyższej jakości whiskey jest do zdobycia u zaledwie trzech producentów: Bushmills, Midleton oraz Cooley. Jak widać, historia whiskey bogata jest w rozmaite perypetie i zwroty akcji, jednak czyni to whiskey jeszcze atrakcyjniejszym i wytrawnym alkoholem. Ciężko jednoznacznie wskazać, co decyduje o zachęcającym smaku irlandzkiej whiskey. Destyluje się ją na bazie jęczmienia, pszenicy, żyta i owsa przy pomocy czystej wody. Prawdopodobnie duży wpływ na pociągającą nutę trunku mają wpływ beczki, w których przez minimum trzy lata trzyma się napój. Najczęściej proces ,,leżakowania” trwa od pięciu do dwunastu lat. Z pewnością nie bez znaczenia jest fakt, iż w starych, dębowych beczkach Irlandczycy często trzymają wcześniej rum bądź sherry. Tradycyjna zawartość alkoholu w whiskey wynosi 40-43%. Głównym celem importu whiskey były Stany Zjednoczone, co zachęciło Amerykanów do produkcji własnych wybornych trunków. Ich starania przyniosły imponujące efekty, gdyż amerykańskie whiskey cieszą się powszechną renomą. Na uwagę niewątpliwie zasługują szlachetne Bourbony, alkohol kojarzony ze stanem Kentucky. Cechą charakterystyczną tego typu whiskey jest produkcja na bazie kukurydzy wynosząca z reguły 51 procent. Dodaje się do tego również żyto i skromną ilość słodowanego jęczmienia. Uzyskany tak alkohol leży w dębowych beczkach minimum dwa lata zanim trafi na półki sklepowe. Najpopularniejsze z Bourbonów to Jim Beam, Maker’s Mark oraz Wild Turkey. Innym przykładem świetnej amerykańskiej whiskey jest Tennessee. Zdecydowanie trzeba tu wspomnieć o bardzo lubianym alkoholu Jack Daniels. W porównaniu z Bourbonami, Tennessee wyróżniają się procesem produkcji, mianowicie whiskey Tennessee przepuszcza się przez węgiel drzewny wypalony z cukrowego klonu, co sprawia, że trunek imponuje kuszącym aromatem i barwą. Co prawda, trzeba na to poświęcić nieco ponad tydzień, jednak na efekt końcowy warto czekać. Amerykanie opracowali również bardzo dobrą whiskey mieszaną, która znalazła szczególne upodobanie wśród ludzi, którym nie zależy na piciu propozycji z najwyższej półki. Ta wersja zawiera jedynie 20 procent whiskey destylowanej z żyta dodanej razem z Bourbonem. Lwią część produktu stanowi alkohol wytwarzany w znacznie mniej wymagający sposób. Odbiera to whiskey mieszanej luksusowego charakteru, lecz jednocześnie sprawia, że jest łatwo dostępna z racji niższej ceny. Warto jeszcze wspomnieć o Corn Whiskey, która smakiem może przypominać klasyczne Bourbony. W procesie destylacji wiodącą rolę pełni kukurydza, gdyż aż w 80 procentach z niej składa się syrop potrzebny do uzyskania napoju. Tym, co odróżnia Corn Whiskey od Bourbonów jest etap trzymania trunku w beczkach, mianowicie w opisywanym przypadku nie muszą to być beczki drewniane. Poddając Corn Whiskey dojrzewaniu, liczy się przede wszystkim to, aby użyć beczek niesmalonych bądź beczek, w których wcześniej znajdował się Bourbon. Nie sposób dostrzec delikatnej linii oddzielającej whisky szkocką, japońską czy kanadyjską oraz whiskey irlandzką i amerykańską. Symbolem tego jest literka ,,e”, która choć drobna, robi dużą różnicę. Wynika ona jednak nie tyle z diametralnie innego składu czy smaku, lecz bardziej z tradycji. Bez względu na nazewnictwo i historię najważniejszym elementem łączącym wszystkie rodzaje whiskey jest nieprzeciętna jakość oraz wyborny smak i to powinna być pierwszą refleksją przychodzącą do głowy na myśl o whiskey.
|